Niezadowolenie pracowników PKP CARGO rośnie

Niezadowolenie pracowników PKP CARGO rośnie

Publikujemy list pracowników zatrudnionych w krakowskiej centrali PKP CARGO, który otrzymała FZZMK .

W ostatnich dniach w mediach lokalnych województwa małopolskiego pojawiły się informacje o planowanej przez zarząd likwidacji krakowskiego oddziału centrali PKP Cargo. Zarząd eufemistycznie mówi ustami rzecznika prasowego spółki, że chodzi jedynie o przeniesienie „około stu osób”, zresztą część z nich pochodzi z zachodniej małopolski i będzie miała łatwiejszy dojazd do biur w Katowicach.

Czy to prawda? Przeanalizujmy prezentowane fakty prasowe, które najprawdopodobniej można uznać za radosne dzieło urzędnika.

Realny świat wygląda oczywiście nieco inaczej, niż przedstawiają go rzecznicy prasowi, których zadaniem jest przedstawienie sprawy w świetle oczekiwanym przez Zarząd, podczas gdy  naszym jest ukazanie szarej rzeczywistości.

W komunikacie Spółki mowa jest o 100 osobach, a realnie chodzi o 116 pracowników PKP Cargo. Obiecuje się tym pracownikom mrzonki typu „bezpłatny dojazd dla pracowników wynajętym przez PKP Cargo autokarem”, w wersji pisemnej Zarządu autokar skarlał już do rozmiarów busa. Istnieje obawa, że następną „ZŁOTĄ MYŚLĄ” Zarządu będzie dowożenie pracowników Spółki towarowej własnymi środkami transportu tj. wagonami towarowymi  będącymi własnością Pracodawcy Godnego Zaufania.

Komunikat Zarządu donosi też, że przenosiny dotyczą mieszkańców zachodniej Małopolski, a tymczasem w budynku przy Kamiennej 6 pracują przede wszystkim mieszkańcy Krakowa, Wieliczki, Bochni, Tarnowa, ale także gmin położonych na południe i północ od Krakowa. Trudno jednak te miejscowości nazwać „zachodnią Małopolską”, jak sugeruje przedstawiciel spółki. Możliwe jednak, że z punktu widzenia Warszawy mapa wygląda inaczej.

Powiedzmy uczciwie, akceptowalność możliwości dojazdów pomiędzy stolicą Małopolski a „Bijącym Sercem Spółki” (Katowice) realna jest wyłącznie dla osób dysponujących służbowymi Skodami i kartami flotowymi do bezgotówkowego zakupu paliwa i opłacenia kosztów przejazdu autostradą (kadra zarządzająca). Dojazd pociągiem trwa na tyle długo, że codzienne korzystanie z tej opcji nie jest realne nawet dla pracowników spółek z Grupy PKP, którzy chyba powinni właśnie z tego środka transportu korzystać.

Dodatkowo ciekawi nas kolportowana w mediach informacja jakoby dojazd do Katowic z Krakowa miałby trwać godzinę. Czy to kolejny przykład słabej znajomości geografii naszego kraju? A może zarząd ma w planach zaoferowanie nam jakiegoś rewolucyjnego środka komunikacji? Niestety rzeczywistość anno domini 2015 przedstawia się troszeczkę inaczej – dojazd między Krakowem a Katowicami to ok. 2 godziny, 2 x więcej niż jest mowa w informacjach prasowych. Ot drobny, niezamierzony błąd (nie mylić ze świadomą dezinformacją).

Na ironię zakrawa fakt, że przedstawiciele Zarządu uzasadniają przeniesienie Biur Krakowskich celem skupienia rozproszonych biur na Śląsku (InfoCARGO nr 2/2015) w celu budowania efektywnych relacji z klientem.  Tymczasem Biura związane z podstawową działalnością Spółki i bezpośrednim kontaktem z klientem  w większości pozostają w Stolicy, a do Katowic przenoszone są biura techniczne.

Zarząd mówi o usprawnieniu komunikacji i współpracy pomiędzy komórkami mającymi swoje siedziby w odległych częściach kraju. Jest to bardzo dziwny argument, gdyż nie przenieśliśmy się do epoki kamienia łupanego, tylko od wielu już lat w Spółce mamy świetnie rozwinięte kontakty za pomocą e-maili, telefonów komórkowych, telekonferencji itp.

Od kilku lat Kraków staje się jedną z europejskich stolic outsourcingu. Europejskie i światowe korporacje lokują tu swoje siedziby, których zadaniem jest obsługa klientów na całym świecie. Okazuje się, że Kraków obsługuje Nowy Jork, Paryż i Singapur, a Katowice są już dla stolicy Małopolski nieosiągalne? A przecież łączność satelitarna nie jest ograniczona nieudolnością PLK, komunikacja elektroniczna jest na szczęście szybsza od prędkości handlowej na Śląsku (ok. +/- 20 km/h).

 Dodatkowo Zarząd w 2015 r. wprowadził do funkcjonowania w Centrali Spółki bardzo kosztowny System Elektronicznej Obsługi Dokumentów. Zdaniem kierownictwa wdrożenie systemu zakończyło się sukcesem, co pozwala na sprawną komunikację wszystkich pracowników, niezależnie od miejsca pracy. Czy więc jeden ze sztandarowych celów SEOD, zostanie osiągnięty dopiero gdy pracownicy zasiądą w wygodnych openspace’ach luksusowego Biurowca przy ul. Francuskiej?

Winszujemy również Panu Rzecznikowi umiejętności posługiwania się ironią i sarkazmem, co jest cechą wyłącznie ludzi inteligentnych. „Zarząd Spółki zdaje sobie sprawę, że o ile dla wielu osób przeniesienie Centrali do Katowic jest rozwiązaniem korzystnym, to w przypadku niektórych pracowników może komplikować to ich sytuację osobistą i zawodową”… Chapeau bas. Nikt tu nie robi z nikogo idioty, prawda?

Podsumowując, po Krakowie będzie Bydgoszcz, Poznań, Warszawa? A może argument o bliskości do Ostrawy – siedziba przejętego właśnie AWT – rozstrzygnie o centralizacji  na terenie pięknych Moraw? Konsolidujmy, optymalizujmy…. Po nas choćby i potop.

                                   … dobrze ważąc własne słowa 116 Krakusów, PKP CARGO S.A.